Jak długo wytrzymuje złącze Lightning?

USB C

Wielu z was będzie pamiętać ten dzień zaprezentował iPhone'a 5 z nowym złączem, decyzja, którą niektórym z nas trudno było przyswoić ze względu na dużą liczbę akcesoriów, które mieliśmy już ze starym portem 30-pinowym. Jednak postęp technologiczny i wydawało się konieczne podjęcie decyzji tak drastycznej, jak postawienie na odwracalne złącze cyfrowe, a to z góry było ósmym cudem w dziedzinie złączy do urządzeń mobilnych. Tak narodził się Lightning.

Prawdą jest, że złącze Błyskawica jest znacznie lepsza niż microUSB, nie w cenach, ale w funkcjonalnościach. Niestety, do dziś jest bardzo niewiele akcesoriów, które naprawdę wykorzystują ich funkcje, a te, które to robią, są strasznie drogie ze względu na licencję Made for iPhone. Ta licencja istniała również z 30-pinową stacją dokującą, jednak zakres dostępnych akcesoriów był znacznie większy i tańszy.

USB C

Chip, który zawiera Lightning i jest odpowiedzialny za zapewnienie certyfikatu akcesorium, może mieć z tym coś wspólnego. Technologia mogła zdecydować pozbyć się kabli na dobre i postaw na sieć bezprzewodową za pomocą WiFi, Bluetooth lub NFC, ale w każdym razie Lightning jest zmarnowany i po pojawieniu się USB typu C, być może stajemy w obliczu zapowiadanej śmierci.

To właśnie teraz wielu z was pomyśli, że „przybył wizjoner Apple, niech ktoś zatrudni tego człowieka”. Nie, nie jestem wizjonerem (chociaż bym chciał), ale musisz poddać się dowodom i to, czego szukał Apple ze złączem Lightning, teraz możesz to uzyskać dzięki USB Type-C, złącze, które już zawiera nowy MacBook z 2015 roku i któremu wydaje się, że firma z Cupertino poddała się, chociaż tak przypuszcza poświęcić coś tak charakterystycznego jak MagSafe. Oto, co możemy przeczytać o USB typu C na stronie Apple:

USB C

Niezwykle przenośny. I ze spektakularnym portem.

Stworzenie laptopa tak cienkiego i lekkiego jak nowy MacBook zmusiło nas do poszukiwania maksymalnej wydajności w każdym szczególe, w tym w sposobie podłączania urządzeń peryferyjnych lub podłączania go do zasilania. Dlatego współpracowaliśmy przy tworzeniu nowy uniwersalny standard, który łączy w jednym porcie wszystkie podstawowe funkcje, których potrzebujesz. Dzięki nowemu portowi USB-C możesz ładować laptopa, przesyłać dane przez USB 3 z pełną prędkością przez urządzenia peryferyjne oraz podłączać urządzenia HDMI, VGA i DisplayPort. Jest również odwracalny i zajmuje jedną trzecią dzisiejszego USB.

Czy to brzmi znajomo? Jest to opis bardzo podobny do tego, który pisano o Błyskawicy w tamtych czasach, tyle że w tym przypadku USB-C jest jeszcze lepsze.

USB C

Kilka lat coś się zmienia w Apple, Nie wiem, czy na dobre czy na złe, ale myślę, że port Lightning ma jeszcze dwie wiadomości, długą, ale dwie. Może nie dla iPhone'a 6s, ale przejście na USB typu C jest oczywiste i jest więcej niż prawdopodobne, że zobaczymy to w przyszłych urządzeniach iOS. Do dziś krąży o tym wiele plotek iPad Pro może być wyposażony w złącze USB C. a także inne godne uwagi wiadomości.

Korzyści dla nas są oczywiste i choć jest to obecnie połączenie niepopularne, to z biegiem czasu będzie tańsze i kable możemy kupić za niewielkie pieniądze a co najważniejsze, możemy ich używać w każdym innym urządzeniu. Czy Apple na pewno zrezygnuje z uniwersalnego połączenia? Założę się, że tak, chłopaki?


Treść artykułu jest zgodna z naszymi zasadami etyka redakcyjna. Aby zgłosić błąd, kliknij tutaj.

6 komentarzy, zostaw swoje

Zostaw swój komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

*

  1. Odpowiedzialny za dane: Miguel Ángel Gatón
  2. Cel danych: kontrola spamu, zarządzanie komentarzami.
  3. Legitymacja: Twoja zgoda
  4. Przekazywanie danych: Dane nie będą przekazywane stronom trzecim, z wyjątkiem obowiązku prawnego.
  5. Przechowywanie danych: baza danych hostowana przez Occentus Networks (UE)
  6. Prawa: w dowolnym momencie możesz ograniczyć, odzyskać i usunąć swoje dane.

  1.   Hector Sanmej powiedział

    Co mi nie pasuje ... to to, że jeśli Apple za każdym razem chce zrobić cieńszego iPhone'a, a biorąc pod uwagę, że jego linia konstrukcyjna nie obsługuje „elewacji” w terminalu, to daje mi to, że USB-C nie ma miejsca na zintegrowany ... Chyba że Apple przestanie zmniejszać szerokość terminala, aby zintegrować ten port ...

    Jednak twoja teoria ma wiele sensu, chociaż powtarzam ... koliduje z zamiłowaniem Apple do odchudzania iPhone'a i posiadania gładkiego i jednorodnego projektu.

    1.    Nacho powiedział

      Co prawda głównym winowajcą jest kwestia grubości, że pojawienie się USB C może się opóźnić, ale nie jest to aż tak duża różnica i nie sądzę, aby iPhone nadal tracił na wadze w takim samym tempie, jak to robi. Akumulator nie daje więcej z siebie i powierzchnia jest taka, jaka jest. Tuczenie go o kilka milimetrów pozwoliłoby na pojawienie się USB-C i kilka dodatkowych mAh pojemności. Zostawiłem już swoją opinię na ten temat w https://www.actualidadiphone.com/hubieses-comprado-un-iphone-6-mas-grueso-pero-con-mas-bateria/

      Pozdrowienia!

      1.    Hector Sanmej powiedział

        Jestem z tobą Nacho ... Mam nadzieję, że to zrobią, ponieważ nawet taka finezja kończy się niewygodą ich uścisku lol.

        Powtarzam, bardzo dobra teoria i mam nadzieję ... to byłby ogromny postęp w kompatybilności ze wszystkimi typami urządzeń i wreszcie standaryzacja ładowarki.

        Pozdrowienia!

  2.   Chema powiedział

    Znaczenie tej zmiany linii w Apple wynika jedynie z globalnego narzucenia, w dużej mierze kierowanej przez Europę, która opowiada się za systemem uniwersalnym.

    Jakbyśmy nie mieli innych problemów w naszym życiu, cztery uprzywilejowane umysły widzą problem, w którym są urządzenia, które używają różnych systemów połączeń dla swoich smartfonów, tabletów, komputerów ... i wchodzą do trybu online, aby zakazać jakiegokolwiek innego systemu niż ten, który wyznaczyć, którym w tym przypadku jest usb c.

    W obliczu tego konkretnego rynku Apple nie ma innego wyjścia, jak tylko wdrożyć ten nowy system, ponieważ zamknąłby on drzwi szerokiego rynku, bez którego nie chce się obejść.

    Jak mówią: wbiegliśmy do kościoła! ... i ci duchowni zamiast poświęcić się swoim masom ...

    Podsumowując, świetny łącznik do kosza, aby użyć tego, co do tej pory zawodzi bardziej niż strzelba targowa. Miejmy nadzieję, że ten będzie się trochę lepiej opalał.

    1.    Hector Sanmej powiedział

      Szczerze ... Nie sądzę, żeby to był powód z dwóch powodów

      1. Ponieważ to narzucanie trwa już od dłuższego czasu, a Apple nie cofnęło się o krok w swojej decyzji o kontynuowaniu swojego złącza ... co więcej, zdjąłem błyskawicę w tamtych czasach
      2. USB-C właśnie się pojawił i wiele pozostaje do wprowadzenia jako „standard”, przy czym microUSB znajduje się w 90% urządzeń

      Inną rzeczą, jak mówi Nacho, jest to, że Apple kieruje zmianę na ten port ze względu na możliwości, jakie niesie ze sobą ... czyli prędkość danych, standaryzację (w końcu nie bez powodu, ponieważ microusb NIE było) i kompatybilność z nowymi produktami, takimi jak tegoroczny MacBook.

      Cokolwiek zrobią, ich powód będzie miał wielką wagę we wszystkich aspektach ... więc witaj zmianę, jeśli to konieczne 😉

  3.   Chema powiedział

    Apple nie cofnął się, jak mówisz ... a teraz, jeśli ??? Dlatego??? Przez zmianę mentalności w Apple ???
    Apple w całej swojej historii dopiero wycofał się ze zobowiązań i po silnym oporze.

    Micro usb nie spełniał norm ??? A może chodziło Ci o to, że nie spełniał wymagań dotyczących szybkości, jakości, zastosowań ... ??? Bardziej ustandaryzowany niż wszystkie urządzenia, z wyjątkiem iOS, nie wiem, jak to może być.

    Jednym szczegółem jest to, że według słów Apple współpraca Apple w jego produkcji i rozwoju jest wyczuwana lub lekko wskazana, co daje podobne możliwości do obecnego, ale jest zgodne z przyszłą standaryzacją połączeń i portów.

    Jeśli po walce, nawet jeśli Apple ma prawo zawetować pewne kryteria, wcześniej czy później przegrasz bitwę, nadejdzie czas, kiedy albo zmienisz linię i dostosujesz decyzję, aby zrobić jak najwięcej, albo uderzysz w ścianę z swoją głowę i pozostań przy tym, co zdecyduje reszta. Na to Apple nigdy by nie pozwolił.

    Pomimo takich decyzji, nawet jeśli były w przygotowaniu od dłuższego czasu, nie są podejmowane z dnia na dzień. Nie mogą nagle powiedzieć „teraz zrób to w ten sposób, bo ja tak mówię”. Wiele decyzji wymaga wieloletnich rozmów, aby dojść do porozumienia z głównymi producentami (nie zapominajmy, że są to firmy prywatne), a raz postulowano kilkuletni okres, aby było to obowiązkowe.

    Wreszcie wydaje się, że wszyscy oczekują, że Apole zmieni swoją mentalność, sposób postrzegania produktów, sposób pracy ... Ja na pewno nie i nie jest dla mnie jasne, kiedy rok po roku wiadomości będą ponownie przewidywać zmiana firmy z Apple.

    Jedyną rzeczą, o której mówi nam historia Apple, jest to, że zmienia się przez narzucenie prawa, a nie na bieżąco, i że tak będzie na zawsze.